Ukryte opłaty w promocjach?

Banki od zawsze próbowały, próbują i będą próbować zachęcić nas do zaciągania kredytów. To w końcu ich główne źródło dochodu. Niestety w tym zachęcaniu banki często przekraczają pewną linię przyzwoitości. Reklamy, banery, ulotki - według nich oferta danego banku zawsze jest najlepszą i nigdzie indziej nie znajdziemy lepszej. Na całe szczęście rozwój internetu oraz serwisów zajmujących się kredytami pozwolił na weryfikację takich ofert. Ostatnio zweryfikowana została oferta kredytu gotówkowego oferowanego przez jeden z banków. Główną zaletą tego kredytu jest zerowa prowizja, którą bank tak chwali się właśnie w spotach reklamowych i innych formach promocji. Dopiero w placówce banku okazało się jednak, że aby skorzystać z promocji zerowej prowizji należy posiadać konto osobiste w banku, lub je założyć. Miesięczna opłata za prowadzenie takiego konta wynosi 10 zł miesięcznie. Być może kalkulator kredytu obliczając na podstawie danych podawanych tylko z reklamy wykazałby, że faktycznie jest to oferta obiecująca. Już na pierwszy rzut oka widać jednak, że ukryto inne opłaty, a opłata za prowadzenie konta nie jest jedyną.